Pół na pół

Jordi Sanchez i Pep Anton Gomez

Obsada: Piotr Polk, Piotr Szwedes

Matka jest tylko jedna. Czasem to o jedną za dużo…

„Pół na pół” to przesycona czarnym humorem komedia, opowiadająca o dwóch przyrodnich
braciach, którzy postanawiają pozbyć się swojej rodzicielki. Czy można polubić
kogoś, kto źle życzy własnej matce? Okazuje się, że i owszem. Karol i Jan, którzy na
początku jawią nam się jako dwa niezbyt sympatyczne typy (jeden chce uciec, bo ma
dość opiekowania się na wpół sparaliżowaną staruszką, drugiemu najbardziej zależy
na pieniądzach ze spadku), powoli odkrywają coraz mroczniejsze tajemnice, które
pokazują, jakim potworem była i jest ich własna matka. Nestorka rodu nie pojawia
się na scenie, jej obecność sygnalizuje tylko natarczywy dzwonek, a mimo to mamy
świadomość, że nadal jest wszechobecna i wciąż tyranizuje otoczenie, a na dodatek
jest „niezatapialna” jak nie przymierzając pani  Wilberforce z „Trzeba zabić starszą
panią”…

Jak napisał jeden z hiszpańskich krytyków teatralnych: „to dramat przebrany za
komedię”. Prawie farsowa forma wypełniona jest problemami naprawdę dużego
kalibru. Świetnie napisane, błyskotliwe i zabawne dialogi, wyraziście nakreślone
postacie. Piętrowe kłamstwa, zwroty akcji i mnóstwo bardzo czarnego humoru. Tekst
został przetłumaczony na portugalski i angielski, w marcu 2014 roku odbyła się
premiera w Nowym Jorku, w listopadzie w Nowym… Sączu. Hiszpańską wersję sztuki
obejrzało już ponad 500.000 widzów!

Przekład: Rubi Birden
Reżyseria: Wojciech Malajkat
Obsada: Piotr Polk, Piotr Szwedes
Scenografia: Wojciech Stefaniak